Brat Kalikst odszedł do Domu Ojca

W sobotę 6 kwietnia po godzinie 22 w szpitalu przy Al. Kraśnickiej w wieku 81 lat zmarł br. Kalikst Marian Kłoczko.

Przez całe swoje życie zakonne pełnił posługę stolarza. Zawdzięczamy mu wiele prac stolarskich w naszym kościele i klasztorze na Poczekajce, między innymi jego dziełem jest drewniany sufit w kościele, drzwi, okna. Zapisał się w naszej pamięci jako brat prosty, radosny, rozmodlony, wrażliwy na potrzeby ludzi, wielki czciciel Matki Bożej.

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek, 9 kwietnia o godzinie 11.00 w naszym kościele na Poczekajce. Wcześniej zapraszamy na modlitwę różańcową. Po uroczystościach w kościele ciało zostanie złożone w grobie zakonnym na cmentarzu przy ul. Lipowej.

Seminarium Odnowy Wiary w Duchu Świętym

Seminarium Odnowy w Duchu Świętym (zwane również Rekolekcjami Ewangelizacyjnymi Odnowy ? w skrócie REO) to czas, podczas którego w sposób szczególny otwieramy się na działanie Ducha Świętego w naszym życiu. Jest ono skierowane do Ciebie i do mnie, jeśli tylko pragniemy pogłębić swoją wiarę, odnowić życie religijne. To swoiste rekolekcje mające pomóc nam otwierać się i wzrastać w wierze poprzez odnowę modlitwy osobistej. Nawet dla tych, którzy przechodzą je po raz kolejny lub prowadzą pogłębione życie duchowe, mają charakter ewangelizacyjny. Są instrumentem głębszego doświadczenia działania Ducha Świętego.

 

Już Sobór Watykański II nawoływał do duchowej odnowy życia Ludu Bożego. Papież Jan XXIII nauczał nas w czasie trwania Soboru:”Odnów za naszych dni, Panie, Twoje cudowne działanie, jako nowe Zesłanie Ducha Twego”.

 

Czas seminarium to skupienie się na osobie Jezusa Chrystusa, ale z podkreśleniem faktu, że do autentycznej realizacji Jego nauki i do zaistnienia żywego Chrystusa w naszym życiu koniecznie potrzebujemy mocy Trzeciej Osoby Trójcy Świętej ? DUCHA ŚWIĘTEGO. Nie jest to jednak okres przyjęcia Ducha Świętego. To jedynie otwarcie się na już istniejącą Jego obecność. Otrzymujemy Go bowiem na chrzcie św. i bierzmowaniu.

 

Seminarium Odnowy trwa zwykle około 7-8 tygodni, podczas których słuchamy Słowa Bożego, uczestniczymy w katechezach, spotkaniach modlitewnych oraz małych grupkach dzielenia. Stwarzamy w naszym sercu przestrzeń dla przebywania i działania Ducha Świętego. Przygotowujemy glebę podatną na przyjęcie Słowa Prawdy, aby stało się Ono w naszym życiu ciałem. Jest oczywiście tak, że Duch Święty jest w każdym z nas, ale aby zanurzyć się całkowicie w Jego obecności i przyjąć Jego dary, musimy otworzyć drzwi naszych serc i pozwolić, aby w pełni wylał się na nas. Bardzo ważna jest nasza wola, bo Bóg nic wbrew niej nie zrobi. To świadome przyjęcie Ducha Świętego pozwoli nam zacząć realnie dostrzegać w swoim życiu Jego obfite obdarowanie, wydając owoce, o których wspomina już św. Paweł:?Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie? (Ga 5,22-23a). A Duch Święty szczególnie udziela się tam, gdzie jest zapraszany, oczekiwany i kochany.

Istotnym elementem tego czasu Seminarium jest zasłuchanie się w żywe Słowo. Kierowane każdego dnia do uczestników Seminarium, wraz z rozważaniem, ułatwia wejście w rzeczywistość Bożą, w której każdy człowiek jest dzieckiem Pana Boga, kochanym, mądrym, wartościowym, godnym zaufania, o którego On nieustannie się troszczy. Wyrazem tej troski jest Jego ciągła obecność w naszym życiu. Seminarium ma być czasem, kiedy w sposób szczególny, będąc prowadzanym przez kolejne tygodnie, możemy po raz pierwszy lub po raz kolejny na nowo to sobie uświadomić. Świadomość bycia dzieckiem Pana Boga jest chyba najważniejszą prawdą jaką należy nam przyjąć całym sobą, bo jak powiedział Jan Paweł II :?Kto się z Miłością nie spotka, nie wie kim jest?. Kto nie uświadomi sobie, że Bóg Ojciec kocha go miłością bezwarunkową, wciąż będzie szukał w sobie albo w świecie różnych substytutów miłości, rozbijając się nieudolnie o własną słabość, egoizm, niedoskonałość. Zawodząc się na innych ludziach bez poczucia, całkowitej z ich strony, akceptacji i zrozumienia.

Seminarium jako czas odnowy wiary porusza istotne tematy będące zasadniczą treścią przesłania Ewangelii. Mowa jest więc o miłości Pana Boga do człowieka, jego grzesznej, słabej naturze, upadku, potrzebie nawrócenia, przyjęcia Jezusa jako swojego Pana i decyzji życia już jako nowy, odrodzony człowiek we wspólnocie Kościoła. Pierwszy tydzień obejmuje wprowadzenie, podczas którego przedstawiana jest tematyka danego Seminarium. Opiera się ona niezmiennie i nieustannie na osobie Jezusa Chrystusa. Jednak bogactwo, jakiego możemy upatrywać w boskiej i ludzkiej naturze Jezusa, pozwala na zupełnie nowe i świeże przeżywanie tego czasu nawet dla osób angażujących się w niego po raz kolejny. Orędzie nadziei jakie niesie ze sobą Ewangelia jest uniwersalne i potrzebne zawsze, a szczególnie dziś w tym miejscu, w którym Ty czy ja się znajdujemy. Ponieważ, aby w tej chwili, tu i teraz odnaleźć Pana Boga, trzeba najpierw odnaleźć nadzieję na coś więcej. Nadzieję na to, że to, co mnie teraz otacza, jakakolwiek by to nie była rzeczywistość, to nie wszystko.

Podczas kolejnych tygodni odkrywamy bogactwo Bożego obdarowania. Cotygodniowe katechezy i wypływające z nich rozważania, zachęcające do codziennej modlitwy osobistej, powodują, że coraz bardziej przybliżamy się do Jezusa. Oglądamy w Nim Przyjaciela i Powiernika naszych trosk, zaczynamy Go też dostrzegać w drugim człowieku. Uczymy się wybierać Jezusa każdego dnia na nowo, w każdej sytuacji jaka nam się przydarza.

Dla mnie osobiście bardzo ważnym momentem Seminarium, było przebaczenie. Na decyzję tę składało się przebaczenie sobie swoich grzechów, słabości, niedoskonałości, może nawet życiowych błędów, niechęci do osób mi bliskich, rodziny. Przebaczenie moim winowajcom, jak mówiłam przecież często na Eucharystii, chyba bez głębszej refleksji. Była to decyzja o zerwaniu z tym, co działo się w przeszłości, czy to z mojej winy, czy też nie. Przez to głębokie przebaczenie, uzdrowiło się moje patrzenia na siebie, na Boga, na swoich rodziców i wszystkich tych, którzy mnie kiedykolwiek celowo lub nie, zranili. Ale uzdrowiło się też moje patrzenie na przebaczenie w codzienności. Teraz szukam go wszędzie, gdzie to ode mnie zależy, bo wiem, że niesie ono niesamowitą wolność. Nie było i wciąż nie jest to łatwe, ale aby ruszyć z Jezusem w dalszą drogę, stać się pielgrzymem do Królestwa Bożego i odpowiedzieć na Jego :?Pójdź za Mną?(J 21,19c), obowiązkowe. Choć dziś może wydawać się to dla Ciebie niemożliwe, bo czujesz żal, złość czy smutek, to nie trzeba się tego bać. Bóg wie, że sami nie jesteśmy w stanie przemienić naszych serc. Tylko Jego moc może tego dokonać. Dlatego zaprasza na do tego, aby z wszelkimi trudnościami stanąć przed Nim i oddać Mu to. W czasie Seminarium jest na to przeznaczony szczególny czas. Osoby ze wspólnoty modlą się o uzdrowienie naszej przeszłości, zranień, tego wszystkiego, co może już wielokrotnie próbowaliśmy zmienić, a z czym sobie nie poradziliśmy. On, Lekarz dusz i serc, chce i realnie to czyni.

Nie wystarczy jednak jednorazowo się nawrócić. Zacznijmy żyć tym, co świadomie wybraliśmy. Wejdźmy odważnie na drogę wiary, bo tylko na niej możemy iść naprzód, przeżywać nasz duchowy rozwój. Ważnym krokiem na tym etapie Seminarium jest rzeczywiście nasz wolny i konkretny wybór Jezusa. Uznajemy, że to co zrobił ? oddał swoje życie ? zrobił dla nas i nic już tego nie zmieni. To wyznanie Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Wyznanie, czyli ujawnienie czegoś, co nie jest oczywiste, co nie zawsze jest zgodne z tym, co uważa otaczający świat, czego konsekwencji czasami można się bać. Wyznanie to obejmuje zaproszenie Jezusa do każdej sfery mojego życia, do każdej relacji i każdego środowiska, w którym przebywam, do mojej codzienności. Oddaje zarówno to, co było ? mojej przeszłości ? bez względu na to, jaka ona nie była, teraźniejszości oraz przyszłości ? z jej niepewnością i niewiadomą ? w ręce Jezusa. Podjęcie tego kroku pozwala na działanie nie na własną rękę, ale w łączności poprzez Ducha Świętego z Jezusem. Budowanie od głębokiej i szczerej relacji z Panem Bogiem. Wspieranie jej regularną, zaangażowaną, osobistą modlitwą każdego dnia.

Konsekwencją uczestnictwa w Seminarium jest ukształtowanie w nas człowieka autentycznie wierzącego. Urzeczywistniamy swoim życiem istnienie i działanie Pana Boga. Mamy odwagę do dawania świadectwa o Tym, który za nas umarł. Pragniemy nieść tą Dobrą Nowinę każdemu, kogo spotkamy. Nie zostaje więc już sami dla siebie, ale wychodzimy do wspólnoty ludzi, aby napełnienie darami i mocą Ducha Świętego, służyć im ochoczo i móc powiedzieć, że 😕 wszystko mogę w tym, który mnie umacnia?(Flp 4,13).

Zatem jeśli chcesz ożywić swoją modlitwę, dostrzegać Pana Boga w swoim życiu, modlić się w Duchu Świętym, żyć duchem radości i poczucia sensu, a przede wszystkim doświadczać Bożej Miłości na co dzień, to czas Seminarium jest dla Ciebie szczególnie przeznaczony.

  

  

  

Bibliografia:

1. Arbor A., Servant Books, Warszawa 1982, s.2-18.

2. O. Kozłowski Józef SJ, Życie w Duchu Świętym. Wydawnictwo Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym, Łódź 2000.

3. Szczur Teresa (członkini Rady KZK Odnowy w Duchu Świętym), Jak to ugryźć? ? Seminarium Odnowy Życia w Duchu Świętym, źródło: http://www.wspolnoty.jezuici.pl/index.php?option=com_content&;task=view&id=337&Itemid=33

4. Wszystkie cytaty z Pisma Świętego zaczerpnięte z : Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallotinum, Poznań 2000.

5. http://www.miastowroclaw.pl/index.php?option=com_content&;view=article&id=41:seminarium-odnowy-w-duchu-swietym&catid=20:artykuly&Itemid=18

  

ze strony:  http://www.efraim.pl/

 

 

 

 

Niedziela MIlosierdzia Bożego – 07.04.2013 r.

7.00 – O. Andrzej Derdziuk

8.30 – O. marek Skowroński

10.00 – O. Piotr Stasiński

11.30 – O. Szymon Janowski

11.30 (st. Kościół) – O. Michal Gawroński

13.00 – O. Waldemar Grubka

16.00 – O. Adam Dobordziej

18.00 – O. Szymon Janowski

List Episkopatu na Niedziele Milosierdzia – puszka na potrzeby Caritas.

Spotkanie ze św. Franciszkiem

 

Św. Franciszek – Jan Bernardone – przyszedł na świat w 1182 r. w Asyżu w środkowych Włoszech. Urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej. Jego rodzice pragnęli, by osiągnął on stan szlachecki, nie przeszkadzali więc mu w marzeniach o ostrogach rycerskich. Nie szczędzili pieniędzy na wystawne i kosztowne uczty, organizowane przez niego dla towarzyszy i rówieśników. Jako młody człowiek Franciszek odznaczał się wrażliwością, lubił poezję, muzykę. Ubierał się dość ekstrawagancko. Został okrzyknięty królem młodzieży asyskiej. W 1202 r. wziął udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Przygoda ta zakończyła się dla niego niepowodzeniem i niewolą. Podczas rocznego pobytu w więzieniu Franciszek osłabł i popadł w długą chorobę. W roku 1205 uzyskał ostrogi rycerskie (został pasowany na rycerza) i udał się na wojnę, prowadzoną między Fryderykiem II a papieżem. W tym czasie Bóg wyraźniej zaczął działać w życiu Franciszka. W Spoletto miał sen, w którym usłyszał wezwanie Boga. Powrócił do Asyżu. Postanowił zamienić swoje bogate ubranie z żebrakiem i sam zaczął prosić przechodzących o jałmużnę. To doświadczenie nie pozwoliło mu już dłużej trwać w zgiełku miasta. Oddał się modlitwie i pokucie. Kolejne doświadczenia utwierdziły go w tym, że wybrał dobrą drogę. Pewnego dnia w kościele św. Damiana usłyszał głos: “Franciszku, napraw mój Kościół”. Wezwanie zrozumiał dosłownie, więc zabrał się do odbudowy zrujnowanej świątyni. Aby uzyskać potrzebne fundusze, wyniósł z domu kawał sukna. Ojciec zareagował na to wydziedziczeniem syna. Pragnąc nadać temu charakter urzędowy, dokonał tego wobec biskupa. Na placu publicznym, pośród zgromadzonego tłumu przechodniów i gapiów, rozegrała się dramatyczna scena między ojcem a synem. Po decyzji ojca o wydziedziczeniu Franciszek zdjął z siebie ubranie, które kiedyś od niego dostał, i nagi złożył mu je u stóp, mówiąc: “Kiedy wyrzekł się mnie ziemski ojciec, mam prawo Ciebie, Boże, odtąd wyłącznie nazywać Ojcem”. Po tym wydarzeniu Franciszek zajął się odnową zniszczonych wiekiem kościołów. Zapragnął żyć według Ewangelii i głosić nawrócenie i pokutę. Z czasem jego dotychczasowi towarzysze zabaw poszli za nim. 24 lutego 1208 r. podczas czytania Ewangelii o rozesłaniu uczniów, uderzyły go słowa: “Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 10). Odnalazł swoją drogę życia. Zrozumiał, że chodziło o budowę trudniejszą – odnowę Kościoła targanego wewnętrznymi niepokojami i herezjami. Nie chcąc zostać uznanym za twórcę kolejnej grupy heretyków, Franciszek spisał swoje propozycje życia ubogiego według rad Ewangelii i w 1209 r. wraz ze swymi braćmi udał się do Rzymu. Papież Innocenty III zatwierdził jego regułę. Odtąd Franciszek i jego bracia nazywani byli braćmi mniejszymi. Wrócili do Asyżu i osiedli przy kościele Matki Bożej Anielskiej, który stał się kolebką Zakonu. Franciszkowy ideał życia przyjmowały również kobiety. Już dwa lata później, dzięki św. Klarze, która była wierną towarzyszką duchową św. Franciszka, powstał Zakon Ubogich Pań – klaryski. Franciszek wędrował od miasta do miasta i głosił pokutę. Wielu ludzi pragnęło naśladować jego sposób życia. Dali oni początek wielkiej rzeszy braci i sióstr Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (tercjarstwu), utworzonemu w 1211 r. W tym też roku Franciszek wybrał się do Syrii, ale tam nie dotarł i wrócił do Włoch. W 1217 r. zamierzał udać się do Francji, lecz został zmuszony do pozostania we Włoszech. Uczestniczył w Soborze Laterańskim IV. Z myślą o ewangelizacji pogan wybrał się na Wschód. W 1219 r. wraz z krzyżowcami dotarł do Egiptu i tam spotkał się z sułtanem Melek-el-Kamelem, wobec którego świadczył o Chrystusie. Sułtan zezwolił mu bezpiecznie opuścić obóz muzułmański i dał mu pozwolenie na odwiedzenie miejsc uświęconych życiem Chrystusa w Palestynie, która była wtedy pod panowaniem muzułmańskich Arabów. W 1220 r. Franciszek wrócił do Italii. Na Boże Narodzenie 1223 r., podczas jednej ze swoich misyjnych wędrówek, w Greccio zainscenizował religijny mimodram. W żłobie, przy którym stał wół i osioł, położył małe dziecko na sianie, po czym odczytał fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa i wygłosił homilię. Inscenizacją owego “żywego obrazu” dał początek “żłobkom”, “jasełkom”, teatrowi nowożytnemu w Europie. 14 września 1224 r. w Alvernii, podczas czterdziestodniowego postu przed uroczystością św. Michała Archanioła, Chrystus objawił się Franciszkowi i obdarzył go łaską stygmatów – śladów Męki Pańskiej. W ten sposób Franciszek, na dwa lata przed swą śmiercią, został pierwszym w historii Kościoła stygmatykiem. Franciszek aprobował świat i stworzenie, obdarzony był niewiarygodnym osobistym wdziękiem. Dzięki niemu świat ujrzał ludzi z kart Ewangelii: prostych, odważnych i pogodnych. Wywarł olbrzymi wpływ na życie duchowe i artystyczne średniowiecza. Trudy apostolstwa, surowa pokuta, długie noce czuwania na modlitwie wyczerpały siły Franciszka. Zachorował na oczy, próby leczenia nie przynosiły skutku. Zmarł 3 października 1226 r. o zachodzie słońca w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Kiedy umierał, kazał zwlec z siebie odzienie i położyć na ziemi. Rozkrzyżował przebite stygmatami ręce. Odszedł z psalmem 141 na ustach, wcześniej wysłuchawszy Męki Pańskiej wg św. Jana. Miał 45 lat. W dwa lata później uroczyście kanonizował go Grzegorz IX. Najpopularniejszym tekstem św. Franciszka jest “Pieśń słoneczna”. Pozostawił po sobie pisma: “Napomnienia”, listy, teksty poetyckie i modlitewne. Św. Franciszek jest patronem wielu zakonów, m. in.: albertynów, franciszkanów, kapucynów, franciszkanów konwentualnych, bernardynek, kapucynek, klarysek, koletanek; tercjarzy; Włoch, Asyżu, Bazylei; Akcji Katolickiej; aktorów, ekologów, niewidomych, pokoju, robotników, tapicerów, ubogich, więźniów. W ikonografii św. Franciszek ukazywany jest w habicie franciszkańskim, czasami ze stygmatami. Bywa przedstawiany w otoczeniu ptaków. Jego atrybutami są: baranek, krucyfiks, księga, ryba w ręku.

 

ze strony:   www.brewiarz.katolik.pl