Trzej Towarzysze
aktualia

Przekaż

1%

na Stowarzyszenie Przyjaciół Parafii "Poczekajka"

 Nr KRS 0000312130

Adres Parafii
Parafia Rzymskokatolicka
Niepokalanego Serca Maryi
i św. Franciszka z Asyżu

Al. Kraśnicka 76
20-718 Lublin

lub  81 444 63 01
fax. 81 442 02 22
e-mail: parafiapoczekajka@poczekajka.pl

Bank PEKAO SA
IV Oddział w Lublinie

Konto Parafii PLN:

47 1240 2500 1111 0010 1318 0734

Konto Parafii USD:

82 1240 2500 1787 0010 3019 9098

 Konto Parafii EURO:

78 1240 2500 1978 0010 3166 6445

Adres Klasztoru
Klasztor Braci Mniejszych Kapucynów
Al. Kraśnicka 76
20-718 Lublin

lub  81 525 25 58
fax. 81 442 02 22
 
Bank PEKAO SA
IV Oddział Lublin

Konto klasztoru:

31 1240 2500 1111 0000 3764 3292

 

Trzej Towarzysze

Wprowadzenie do Legendy Trzech Towarzyszy

Relacja trzech Towarzyszy – komentarz.

Z nazwą „Relacja trzech Towarzyszy” (3 T) identyfikuje się kompilację pochodzącą z XIII wieku na temat św. Franciszka z Asyżu „mówiące o jego życiu i sposobie przedziwnym i doskonałym nawrócenia oraz o doskonałości zakonu w jego początkach i podstawach u Założyciela i pierwszych braci” . Dokument ten cieszył się wielką popularnością w Zakonie od drugiej połowy XIV wieku. Od początku XX wieku budził on szczególne zainteresowanie jako jeden z centralnych punktów tzw. „kwestii franciszkańskiej”, która zajęła się bardzo ważnymi problemami relacji 3 T z tzw. Listem z Greccio oraz innymi źródłami bibliograficznymi.

Czytaj więcej...

 

Towarzysze Ldo8

Relacja Trzech Towarzyszy
List z Greccio
1. 1 Czcigodnemu ojcu w Chrystusie, Bratu Krescentemu, z łaski Bożej Ministrowi Generalnemu, brat Leon, brat Rufin i brat Anioł, niegdyś niegodni towarzysze świętego Ojca naszego Franciszka, (wyrażają) należne i pobożne uszanowanie w Panu. 2 Ponieważ z polecenia ostatniej Kapituły Generalnej i waszego, bracia winni kierować do Was, ojcze, znaki i cuda świętego Ojca naszego Franciszka, jakie mogą znać lub znaleźć, 3 dlatego widząc, że my, którzy, aczkolwiek niegodni, długo przebywaliśmy z nim, powierzamy waszej świątobliwości, kierowani prawdą, nieco z licznych jego dzieł, któreśmy sami widzieli, albo które mogliśmy poznać poprzez innych świątobliwych braci 4 a szczególnie dzięki bratu Filipowi, wizytatorowi Ubogich Pań, bratu Iluminatowi z Rieti, bratu Masseo z Marignano, i bratu Janowi, towarzyszowi czcigodnego ojca-brata Idziego, 5 co wiele z tych rzeczy dowiedział się od tegoż brata Idziego, i dzięki świętej pamięci bratu Bernardowi, pierwszemu towarzyszowi świętego Franciszka.

Czytaj więcej...

 

Towarzysze 9do12

Rozdział IX
Sposób powołania brata Sylwestra i widzenie, które miał przed wstąpieniem do zakonu.
30 Kiedy zaś Pan Bernard, jak było powiedziane, rozdawał swoje dobra ubogim, błogosławiony Franciszek był przy tym; podziwiał cudowne działanie Pańskie, chwalił i wysławiał Boga w swym sercu. Wówczas zbliżył się pewien kapłan imieniem Sylwester. Błogosławiony Franciszek kupił od niego kamienie na budowę kościoła św. Damiana. Kiedy zobaczył tyle pieniędzy, które rozdawał Bernard za radą męża Bożego, pożądliwość zapłonęła w jego sercu. Krzyknął:
- Franciszku! Nie zapłaciłeś mi sprawiedliwie za kamienie, które nabyłeś ode mnie.
Gardzący chciwością słysząc go szemrającego niesprawiedliwie, zbliżył się do pana Bernarda, włożył rękę w jego zanadrze, gdzie były pieniądze, z wielkim żarem ducha wyciągnął pełną garść srebrnych monet i dał je niezadowolonemu księdzu. Powtórnie napełnił rękę pieniędzmi i zapytał:
- Czy teraz jesteś dobrze wynagrodzony, panie?
- O, tak, bracie, doskonale! - odpowiedział.
Radosny wrócił do siebie z pieniędzmi, które w ten sposób otrzymał.

Czytaj więcej...

 

Towarzysze 13do16

Rozdział XIII
Skuteczność jego kazań, pierwsze mieszkanie i sposób życia braci oraz opuszczenie szopy
54 Następnie Franciszek wędrując po miasteczkach i zamkach, zaczął wszędzie głosić kazania częściej i lepiej i to nie przekonywającymi słowami mądrości ludzkiej, lecz według nauki i mocy Ducha Świętego, z ufnością zwiastując Królestwo Boże. Był prawdziwym kaznodzieją Ewangelii umocnionym upoważnieniem Stolicy Apostolskiej; nie posługiwał się pochlebstwami i gardził artyzmem sztuki oratorskiej. Zanim bowiem zaczął przekonywać innych swoimi przemówieniami, rozpoczął nawracanie samego siebie wprowadzając w czyn to, co miał głosić, aby prawdę Bożą przepowiadać z największą wiernością. Siła i prawda jego słów, których nie zawdzięczał żadnemu mistrzowi, wprawiała w podziw wszystkich, nawet mądrych i uczonych. Wielu cisnęło się, by go widzieć i słyszeć, jak człowieka z innego świata. Widziało się więc szlachtę i prostych wieśniaków, duchownych i świeckich, którzy za natchnieniem Bożym decydowali się iść śladami błogosławionego Franciszka i odrzucić wszelkie starania i marności tego świata, by żyć według jego nauki.

Czytaj więcej...

 
Zamknij

Na stronie używamy plików cookie w celu ułatwienia korzystania ze strony oraz tworzenia statystyk. Jeśli się nie zgadzasz na cookies, zmień ustawienia przeglądarki. Więcej informacji.