Geneza franciszkańskiego znaku „TAU”

Widoczne więc są duże rozbieżności co do sposobu tłumaczenia tego tekstu. Biorą się one stąd, że dzisiejsza litera hebrajska Taw (Tau) w kwadratowym alfabecie ma swoje słowne znaczenie „znak”. Okazuje się jednak, że użyta litera alfabetu u Ezechiela jest bardziej pierwotna i jest w postaci „x” lub „+”.
Dowodzą tego:
– Listy Lachisha z ok. 590 roku, które napisane zostały w alfabecie fenicko-hebrajskim z czasu z przed wygnania, a więc z czasu, kiedy swą działalność profetyczną w Babilonii prowadził Ezechiel – bezpośrednio przed i po upadku Jerozolimy (593-571);
– monety z okresu przed i po Chrystusie;
– wypowiedź św. Hieronima (+420), który stwierdza, iż antyczna hebrajska Tau była w kształcie krzyża.
Hieronim coś wiedział o historii rozwoju starego znaku krzyża Tau do nowszego kwadratowego znaku hebrajskiego alfabetu. Da się to odczuć w jego komentarzu do Ezechiela, gdzie potwierdza słuszność późniejszego chrześcijańskiego znaczenia treści Ezechielowego Tau, jako znaku krzyża wyciśniętego na czole, wyraźnie wskazując na starą formę pisania litery współczesnej mu rabinistycznej symboliki.
Potwierdza to potem św. Beda, gdy spostrzega: „Chcę abyście wiedzieli, że ponieważ u Samarytan litera Tau posiada podobieństwo do krzyża, jakkolwiek u Hebrajczyków została zmieniona. Przeto przez Tau, które rozumie się jako znak, rozpoznawani są ci, którzy noszą znak krzyża na czole i w sercu oraz przez wiarę, wierzą w mękę Chrystusa i mogą być zbawieni” . Septuaginta więc tłumaczy ten tekst opisująco, używając tylko słowa „semeion”. Hieronim natomiast wyraża to dokładniej, dodając Tau, być może sugerując się Orygenesem, który to, za Akwilą Teodocjuszem stwierdza, że lepiej Taw nie tłumaczyć, a pozostawić takim jakie jest.
Tak pozostawione, oryginalne Tau dotarło do chrześcijan, choć już w między czasie nabrało ono znaczenia i interpretacji semickiej i greckiej.
Można tu jeszcze postawić pytanie, czy Ezechiel znał krzyżowanie jako wyrok skazujący. Otóż mógł znać, bowiem fragment Księgi Pwt 21,22n interpretowano jeszcze przed powstaniem chrześcijaństwa w odniesieniu do wykonania wyroku śmierci przez ukrzyżowanie . Trzeba jednak powiedzieć, że nie mógł Prorok utożsamiać krzyża śmiercionośnego z Tau. Nadał mu znaczenie paschalne, ale tego, że drzewo śmierci nabierze zbawiennego znaczenia nie musiał się spodziewać, podobnie jak nie spodziewali się tego nawet sami Apostołowie.
GRECKIE TAU
Od pierwszego tysiąclecia przed Chrystusem zaczęto używać pisma spółgłoskowo-samogłoskowego, wywodzącego się z fenickiego pisma alfabetycznego – pisma greckiego. Od niego pochodzi pismo łacińskie i cyrylica. W piśmie fenickim litera t, znajduje się na 22 miejscu, ale nie jest to ostatnia litera alfabetu jak w alfabecie hebrajskim, choć jej graficzny wygląd jest identyczny, tzn. „x” lub „+”. Ta litera ma też swa wartość liczbowa 400. Natomiast grecka litera Tau, ma wygląd dużej litery T, a jej wartość liczbowa wynosi 300. Występuje ona również na 22 miejscu i też nie jest ostatnią literą alfabetu.
Grecy dokonują zamiany graficznej biblijnego Tau z formy „x” na T. W konsekwencji tego przestawienia znak ten nabiera nowych wartości interpretacyjnych, chociażby nawet związanych z jej wartością liczbową, czy formą budowy. Co do formy, to składa się ona z: „kreski poziomej (cheraia), wzniesionej na kresce linii prostopadłej, pionowej (iota)”
1. Już dla pogańskich Greków Tau przywoływała obraz krzyża, jako instrument kary.
Jest więc uosobieniem życia i haniebnej śmierci niewolników – symbolem grzesznego końca życia.
Można na to znaleźć przykład w krótkim dziełku Lucjana z Samosaty (+200) „Procesy Liter”.
Jest to krótkie opowiadanie powstałe pod wpływem ewolucji mowy, gdzie litera Tau w procesie sądowym za narzucanie się ukarana jest wyrokiem jaki sama reprezentuje przez swój widzialny znak, bo – mówi Lucjan – tyrani zapożyczyli od litery Tau formę drzewa, na którym krzyżowali skazanych na śmierć.
Ale poza tym drastycznym kojarzeniem litery Tau Grecy znają jeszcze inne. Otóż wzrokowo ta litera przedstawiała maszt statku z poprzeczną reją.
Kreska pionowa (iota) to maszt, natomist reja to keraja, kreska pozioma. Poeta Auzoniusz (+395) z Bordeaux określił tak Tau: „Jak maszt nosi swoją reję, tak ja w ten sposób jestem Tau”. Nie będzie więc dziwić rozprzestrzenianie się całej tej „żeglarskiej” egzegezy Tau.
Ta egzegeza dotyka formy wizualnej litery, ale chlubi się także z niespodzianek literackich, jakie niesie ze sobą. Jest ona bogata w odwoływanie się do „Odysei”, w której to widzimy Ulissesa przywiązanego do masztu statku. W tym wypadku krzyż jest utożsamiany przez żeglarzy i rybaków z „ostatnią deską ratunku”, tak jak maszt w czasie sztormu. Ten temat „żeglarski” nie został zapomniany nawet kiedy grekę zastosowano na zachodzie.
Raban Maur (+856) śpiewał jeszcze pochwały krzyża, wykorzystując te same obrazy. W rzędzie obrazów znanych od Minucjusza Feliksa spostrzega się tajemnicę krzyża: w przecinających się czterech kierunkach niebieskich, w locie ptaka, w postaci płynącego człowieka, w statku z jego masztem i w literze tau, spostrzega on wyraźnie wyciśnięty znak tajemnicy krzyża. Jak już wcześniej wspomniano litera Tau ma swoje znaczenie liczbowe.
Jako liczba 300 może podlegać pitagorejskim spekulacjom liczbowym wskazując na magię liczbową i w ten sposób wyrażać niezwykłe, głębokie myśli. 300 jest złożone z 3 x 100, a 100 to jest 10 x 10, zaś 10 jest liczbą doskonałą. W tym jednak momencie magia literowa mogła zetknąć się z talmudycznym tłumaczeniem Tau jako końca i wypełnienia (wykonania i spełnienia) Prawa.
Na tej podstawie Chromacjusz z Akwilei (+407), przyjaciel Hieronima i Rufina, pisze: „w jocie i kresce Prawa można dostrzec misterium krzyża, ponieważ litera i cecha, która ją przewyższa, tworzą obraz tego krzyża, który zapowiedziany przez prawo i Proroków nie zmieni się, nie przeminie nigdy”. Tau – 300, a w tym śmierć i życie razem, koniec i wypełnienie znaku krzyża. Późno judaistyczna alegoryzacja liter dokonała się tylko na podstawie greckich zrozumiałych spekulacji liczbowych, całkiem właściwych i z tego utworzyli własny system talmudycznej gematrii. Sedno tego skomplikowanego rozumienia liter, słów Pisma Świętego tkwi w tym, że przedstawia się pewne słowa biblijne w ich greckim znaczeniu lub na odwrót, że tłumaczy się lub interpretuje biblijne dane w sensie słownym tak, aby odkryć tajemnice ukryte w znakach literowych.
Można więc stwierdzić, że Tau była dla ludzi o grecko-rzymskiej kulturze znakiem:
– haniebnej śmierci,
– symbolem śmierci i życia,
– symbolem ratunku.
SEMICKIE TAU
Żydzi posiadając alfabet stopniowo opracowywali odpowiednie objaśnienia dla każdej litery. Miały one wiele różnych znaczeń słownych i symbolicznych, w zależności od potrzeb.
I tak w piśmie starosynajskim litera Tau od niepamiętnych czasów posiada(a znaczenie „znaku sądu” . Natomiast Talmud mówi, że Bóg stworzył świat począwszy od 22 liter, gdzie „x” była to ostatnia litera alfabetu i dlatego uważa się ją za symbol końca i symbol zamknięcia.
Litera ta mogła nabrać specyficznego znaczenia dla Izraelitów już podczas niewoli egipskiej, gdzie była używana w nieco odmiennej formie; którą zwą „ankiem”, krzyżem kluczowym, który w alfabecie hieroglifowym oznaczał „życie”. Podobnie bowiem wyglądał klucz, za pomocą którego otwierano śluzy Nilu . Przez Egipcjan stosowany był, także jako pieczęć. W pouczeniach Amen-em-ope można wyczytać: „Nie mów: nie mam grzechu i nie wysilaj się, by szukać sporu. Grzech dotyka boga, opieczętowany jest jego palcem…”. „Można tu wspomnieć stelle Samsi-Adada V (824-810), Assurbanipala II (883-859), Salmanassara III (858-824) na których widnieją symbole krzyża”.
Potwierdzeniem tego może być fakt znaczenia odrzwi domów przez Izraelitów.
Był więc ten znak czytelny tak dla duchownych, jak i świeckich . Problem dotyczący tajemnicy Tau chciał rozwiązać już Orygenes. Z tego powodu przeprowadził wywiad: „kiedy wypytywaliśmy Hebrajczyków, czy na podstawie ojcowskiej tradycji mogliby podać nam informacje o literze Tau, oto co usłyszeliśmy.
Jeden powiedział, że litera Tau zajmuje ostatnie miejsce wśród 22 liter w kolejności w jakiej zostały ułożone. Ostatni zatem znak przyjęty został dla oznaczenia doskonałości tych, którzy jako cnotliwi płaczą i boleją nad grzechami ludu i współczują sprzeniewierzonym.
Drugi mówił, że litera Tau jest symbolem tych, którzy zachowali prawo, jako że u Hebrajczyków prawo nazywa się Torą, a ponieważ pierwszą literą tego słowa jest Tau, więc oznacza ona tych, którzy żyją według tego prawa zbawczego .
Trzeci natomiast, należący do tych, którzy zawierzyli Chrystusowi twierdził, że według starej pisowni litera Tau przypomina swym kształtem krzyż i jest zapowiedzią tego znaku, który chrześcijanie kreślą na czole i który czynią wszyscy wierni, gdy przystępują do jakiejkolwiek pracy, zwłaszcza zaś zaczynając modły lub lekturę Pism Świętych”.
To co stwierdził ten ostatni należący do judeochrześcijan potwierdza pismo przypisywane Barnabie. Tak przedstawiałaby się, w skróconej formie, różnorodność interpretacji litery Tau, jest ona:
1/ w piśmie starosynajskim:
– znakiem sądu,
– pieczęcią,
– znakiem uwiarygodnienia,
2/ u (talmudystów?):
– symbolem końca,
-symbolem doskonałości,
-znakiem zachowywania Tory.
SENS ZNAKU TAU W NAWIĄZANIU DO HISTORII.
Zadaniem męża w lnianych szatach były dwie czynności: „rozpoznać” i „oznaczyć” (opieczętować) (Ez 9,3-4).
Rozpoznać:
Oto ten człowiek wysiany przez Jahwe ze swego tronu na sąd zbawienia, ma przejść przez cale miasto Jeruzalem i rozpoznać sprawiedliwego i grzesznika, aby kara nie dotknęła jednakowo jednego jak i drugiego.
Właśnie ten sens odpowiedzialności indywidualnej i zbiorowej, który stawia znak zapytania począwszy od Księgi Rodzaju przez usta Abrahama (Rdz 18,23), wyjaśnia się poprzez proroków Jeremiasza i Ezechiela w sposób szczególny.
BIBLIJNA PIECZĘĆ
Fakt pieczętowania jest bardzo znany tak w Biblii, jak i w życiu. Od najdawniejszych czasów używano pieczęci jako podpisu i symbolu dane j osoby (zob. Rdz 38 , 18 ) i jej władzy ( zob. Rdz 41, 42; 1 Mch 6, 15).
Materia i znak (odcisk) były bardzo różne. Na ogół w Izraelu pieczęć znajdowała się w pierścieniu lub wieszano sobie ją na szyi. Nikt by się jej nie pozbył bez poważnej przyczyny (por. Jr 22,24). Jej użycie odpowiada podwójnej funkcji: zalakować, aby zamknąć tajemnicę, zaświadczyć, potwierdzić, umacniając świadectwo posiadacza.
Pieczętuje się kamień, aby uczynić go nienaruszalnym (Dn 6,17),
kamień przy grobie (Mt 27, 60), otchłań, gdzie wrzuca się szatana (Ap 20,3),
tekst przymierza (Ne 9,38; 10,1),
wyrok królewski (Est 3,10; 8,2-8; por. 1 Krl 21,8).
Fakt pieczętowania zawsze wskazuje na przynależność lub posiadanie (Pwt 32,34).
Zwój opieczętowany może być przeczytany jedynie przez tego, kto ma prawo otworzyć jego pieczęcie (Iz 29,11).
Źródło, ogród, pomieszczenie opieczętowane wzbraniają wstępu osobie obcej (Pnp 4, 12; Dn 14, 10).
Sam człowiek robi sobie tatuaże, aby uzewnętrznić swoją przynależność do bóstwa – ktoś powie: „Ja należę do Jahwe”, inny będzie nosił na piersi imię Jakuba. Ktoś napisze na ręku: „należący do Jahwe i będzie nazywał się Izrael” (Iz 44,5).
Nie możemy nie zacytować na tym miejscu owego pięknego tekstu, w którym Izajasz mówi o tym zwyczaju, aby wyrazić wybór i wielką miłość Boga do swego ludu: „Patrz, oto wyryłem cię na obu dłoniach” (Iz 49,16).
Dzięki wielkiej wadze, jaką posiadała pieczęć w codziennym życiu, z biegiem czasu stała się ona symbolem i nabrała znaczenia teologicznego w sposób dwuwymiarowy: zalakowanie i poświadczenie, które daje początek nowemu pojęciu: „pieczętować w Duchu”.
Pierwszy wymiar pieczętowania znajduje się przede wszystkim w apokalipsach. Przechowuje się zapieczętowane wizje (Dn 8, 26; 12, 4. 9; Ap 10, 4), z wyjątkiem Ap 20, 10, gdzie czas jest krótki i nic nie zdoła odwrócić wydarzeń, które mają nastąpić (zob. też Iz 29,11; 8,16).
W Dn 9, 24 pieczęć nabiera innego znaczenia. Opieczętowano nieprawości i nikt ich już nie odnajdzie. Jest to jakby tajemnica sakramentalna Boga, który przebaczył. W drugim wymiarze – jako poświadczenie – znajdujemy pieczęć w przeróżnych tekstach biblijnych: Przymierze z Abrahamem pieczętuje ciało poprzez obrzezanie. Przymierze na Synaju opieczętowane jest krwią. Obecność i ucisk oblubieńca są znakiem opieczętowanej miłości (Pnp 8,6).
Pieczęć może czasem stać się pamiątką. W tym celu kapłan nosi na swych szatach imiona dwunastu synów Izraela, których reprezentuje wobec Boga (Wj 28, 11. 21. 30. 36).
Na koniec wymienimy te teksty, w których chodzi o pieczęć eschatologiczną, która znaczy i ochrania wybranych na sądzie czasów ostatecznych. Jest to pieczęć albo znak zwycięstwa na sądzie.
Do tego rodzaju tekstów należą te, które już wyżej wymieniliśmy jako odnoszące się do wspólnego tematu:
Wj 12, noc paschalna, w której krew jest pieczęcią zbawienia.
Ez 9,4, w którym Tau na czole jest znakiem zbawienia. Ap 7, 2, tekst wyraźnie natchniony w oparciu o Ez 9, gdzie wszyscy naznaczeni „pieczęcią Boga żyjącego” na czole, zostają zbawieni.
Fakty pieczętowania wybranych zawsze uprzedzają karę lub pojawienie się udręk apokaliptycznych.
W oparciu o to, cośmy powiedzieli wyżej, wiemy, że „pieczęć Boga” oznacza Jego panowanie i jest potwierdzeniem Jego uznania i Jego protekcji. Usprawiedliwieni już nie należą do samych siebie ani do grzechu, mogą spokojnie stanąć na sądzie, gdyż zostali utwierdzeni w wierze, otrzymali z ręki Boga, poprzez swego posłańca, zapewnienie zbawienia.
W Apokalipsie mamy również wzmiankę o pieczęci Bestii (Ap 14, 9; 13, 16; 16, 2; 19, 20; 20, 4). Bestia stawia pieczęć za pomocą fałszywego i nagradzającego omamienia. Bóg stawia pieczęć w pokoju i wolności wiecznego wyboru.
TAU I CHRZEŚCIJAŃSKI ZNAK KRZYŻA
Dużo problemów sprawia odczytanie chrześcijańskiego sensu konkretnego tekstu ze Starego Testamentu bez odwołania się do innych tekstów i bez popadnięcia w jakąś formę alegorii. Kierujemy się radą Pierre’a Grelot zwracając uwagę na obecność tajemnicy Chrystusa i na ogólną formę ukazania jej i ogłoszenia w Starym Testamencie. U Ez 9 stajemy w momencie sądu. Cała pierwsza część dzieła oddycha tym tematem: najazd najpotężniejszego wroga na Jeruzalem, który zabija i niszczy – po klęsce nastąpi smutna deportacja. Jest to tragiczna rzeczywistość, którą prorok ogłasza. Z punktu widzenia doświadczenia religijnego, rozumie się, że nie jest to tylko jakaś groźba polityczna, lecz pouczająca kara, za zatwardziałość serc w niewierności. Izraelici odeszli od swego Boga, czynili zło i niesprawiedliwość swoim bliźnim, lecz Pan historii powstaje, a Jego głos biegnie szybko poprzez wydarzenia.
Kara nie miała być i nie była całkowitą zagładą. Miłosierdzie Boże pozostawia Resztę, która oczyszczona przez doświadczenie stanowi lud pokorny i biedny, Resztę, z którą po powrocie z wygnania Bóg odnawia swoje przymierze. Jeżeli pozostaje Reszta, to dlatego, iż Bóg nie zerwał swego przymierza. Antytypem „Reszty” w Nowym Testamencie jest Kościół Chrystusowy (por. Rz 11).
„Sąd posiada wspólne dramatyczne tło, usytuowane w dokładnych wymiarach. Rozumiany w ten sposób, jest czynnością stałą, która ogarnia całą ludzką historię, gdy urzeczywistnia się w jakichś konkretnych wydarzeniach, wtedy ludzkość (a nie tylko lud Boży) doświadcza tego na sobie. Z tej perspektywy wszystkie negatywne aspekty historyczne stanowią praktyczne doświadczenie tegoż sądu Bożego. Jednak ten sąd wykona się w pełni dopiero na końcu historii, w czasach ostatecznych, jako obowiązkowe preludium do eschatologicznego zbawienia”.
W naszych czasach ten sąd jest ciągle aktualny. Wobec dramatycznych sytuacji, które dotykają nasz świat, naukowiec szuka wyjaśnień w nauce; socjolog w życiu ludzi i w ewolucji; historyk, bada wydarzenia i ich możliwe przyczyny… Tylko prorok i człowiek wierzący może popatrzeć dalej. To ludzki grzech stał się przyczyną tej ruiny, której tylko miłosierdzie Boże może postawić kres. Szczery powrót do Niego jest pewną drogą do odnowy. Doświadczenie (próba) nadaje sens tej mądrości, która przekracza to co bezpośrednie.
Tak, jak krzyż jest dla chrześcijan symbolem sądu (co prawda nie ostatecznego i definitywnego) dokonanego przez Chrystusa nad światem, przez pokonanie zła, śmierci, tak treść Ezechielowego Tau jest równoznaczna z krzyżem Chrystusa.
W ten sposób istnieje pewna linia, która łączy wszystkie dzieje w Historii Zbawienia jako wspólne tło, sprawiając, że jeden fakt staje się figurą drugiego. Jeżeli Ez opiera się na Wj 12, aby zredagować rozdział dziewiąty, to autor Apokalipsy, czyni to samo na podstawie Ez 9, aby napisać swój rozdział 7,4 101.
„Historyczna misja proroków zapowiada historyczną misję Jezusa, która się przedłuży w Kościele… Cierpienia sprawiedliwych i posłańców Bożych ze Starego Testamentu zapowiadają mękę i krzyż Jezusa, które się przedłużą w prześladowaniu i cierpieniach chrześcijan:.. Bardziej niż o prefiguracji należałoby mówić o uprzednim uczestnictwie w Tajemnicy Chrystusa”, „Trwajcież w karności. Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi” (por. Hbr 12,7).
W każdym momencie historycznego sądu, czy to w Starym Testamencie, czy to w Nowym, jest obecna w sposób globalny, Tajemnica Chrystusa. Ona jest świadkiem historii, dlatego nie chodzi tu o karę definitywną, całkowitą, ale o prośbę dla naszej poprawy.
Zwracając jeszcze uwagę na postać Tajemniczego Pośrednika, ubranego w lniane szaty, który pojawia się jako wysłannik Boga, aby rozeznać, opieczętować i ratować, to możemy stwierdzić, że jest On rabinem i równocześnie kapłanem. Ma w swoim ręku pieczęć zbawienia, otrzymał władzę, by postawić pieczęć Boga na czole każdego z wiernych.
Ten człowiek nosi w sobie tajemnicę. Jest jakby szkicem, który nabierze swoich kształtów w Jezusie Pośredniku Nowego Przymierza, w Jezusie posłanym z mocą przez Ojca, do którego należy sąd i zwycięstwo.