Brat John Paul Mary (Paddy Kelly) na Poczekajce !!!

 

  Fragment świadectwa br. Johna Paula Mary

„Gdy widzicie piękny wschód słońca mówicie osobie, która jest obok Was: Popatrz jakie piękne. Jeśli macie smaczne ciastko na stole mówisz do przyjaciela: Weź spróbuj, jest naprawdę dobre. Jeżeli słyszysz fantastyczną, nową piosenkę w radio mówisz: Hej musisz sprawdzić, posłuchać jej, jest świetna. A gdy się zakochasz mówisz: To jest moja ukochana i chcesz aby każdy ją czy jego spotkał, poznał. Ponieważ radość jest czymś, czym chcesz się dzielić. I widzisz dzisiaj myślimy, często myślimy, żeby być szczęśliwym oznacza być bogatym. Znaczy być w telewizji, być sławnym, cieszyć się luksusem, otrzymywać uznanie.

Niektórzy z Was może znają mnie z przedtem, wiecie, że byłem w zespole Kelly Family i byliśmy bardzo bogaci, bardzo sławni i mieszkaliśmy w zamku. Gdy miałem 21 lat miałem wszystko o czym większość ludzi marzy by mieć. Lecz pewnego dnia rzeczy zaczęły się rozpadać, zacząłem się czuć zakłopotany, pogmatwany. Odczuwałem pustkę w swoim sercu. Do tego momentu moje życie to była moja muzyka i moja rodzina. Rozstałem się z dziewczyną. Jak w każdej rodzinie mieliśmy problemy rodzinne. Traciłem też pasję do muzyki. Nic co posiadałem, nikt kogo znałem nie był w stanie rozjaśnić mojego umysłu i wypełnić tą pustkę, którą nosiłem w sobie. Nie byłem chory na ciele i na zewnątrz wydawałem się szczęśliwy. Ale wewnątrz, w głowie miałem ciemność, a w sercu była pustka.

Właśnie tak działo się z moim umysłem – była ciemność. Nie wiedziałem dokąd się udać, nie wiedziałem kim jestem. Zadawałem sobie pytania typu: Kim jestem? Czy jestem gwiazdą? Czy jestem milionerem? Czy jestem tym co robię? Czy jestem tym co posiadam? Kim jestem? Byłem w ciemności. Nie wiedziałem kim jestem, nie znałem swojej prawdziwej tożsamości. Zadawałem sobie pytania typu: Jaki jest sens mojego życia? Dlaczego istnieję? Czy to jeden wielki przypadek lub ktoś lub coś za tym stoi. Zadawałem sobie pytania typu: Skąd pochodzę i dokąd zmierzam? Nie chodzi mi o to z jakiego kraju pochodzę, jakich Rodziców których mam. Być może mam nos mojego Ojca albo charakter Matki, ale moje „ja”, moja tożsamość, moja dusza, skąd to pochodzi? Kto mnie stworzył? I co się stanie kiedy umrę, dokąd pójdę? A potem zadawałem pytania typu: O Boga, kim jest Bóg? Czy jest ideał? Czy Bóg jest snem, czy jest czymś co ludzie tworzą w naszym życiu. Bo czasami tu na ziemi życie jest zbyt trudne wiec chcemy idealny film Disney’a, raj na ziemi. Czy jest Bóg?

Byłem katolikiem, byłem ochrzczony ale nie poznałem Go. Wiedziałem, czułem, że ktoś musi stać za tym ale nie wiedziałem kim On jest. I tak jak teraz jesteśmy w ciemności, tak było z moim umysłem. Było pogmatwanie i było zamieszanie i ciemność. Szukałem wyjścia, chciałem wydostać się stamtąd. W moim sercu była ta wielka pustka. Było coraz gorzej i gorzej. Chciałem skończyć z życiem, miałem dość, nie byłem w stanie tak iść dalej. Chciałem więc zakończyć swoje życie, bo wydawało mi się, że to jedyne wyjście. Ale dokładnie przed tym, przed tym gdy chciałem zakończyć swoje życie usłyszałem coś jakby głos, tam ktoś
był. Tak jak wiecie czasami jesteście w pomieszczeniu i czujecie jakby ktoś tam jeszcze był. Więc było to tak ale dziesięć razy silniejsze. I ten ktoś mówił: Poczekaj, poczekaj, nie skacz, poczekaj.Tak więc otrzymałem małą iskierkę nadziei, jeszcze raz. Dostałem światło wracające do mojego życia.

I tak rozpocząłem czytanie Pisma św., zacząłem czytać Biblię codziennie. Czytałem Ewangelie. W Ewangelii jest ktoś, ten sam Ktoś kto powiedział do mnie Poczekaj. I ten Ktoś ma imię, ten Ktoś jest tym kogo poznałem, w którym się zakochałem, ponieważ on umiłował mnie pierwszy. Ten ktoś ma na imię JEZUS.

Gdy tak czytałem co mówi Jezus, to co mówił dwa tysiące lat temu, było żywe w moim życiu teraz. A Jezus mówił Jestem światłością świata. Jestem światłością w twojej ciemności. Jestem drogą, prawdą i życiem. Wiesz jak się dostać do Polski to wsiadaj do pociągu, do samolotu i jedź do Katowic. Ale jaka jest droga do szczęścia, jaka jest droga do prawdy, jaka jest droga do prawdziwego życia do którego zostaliście stworzeni. A Jezus mówi Ja jestem drogą, ja jestem prawdą, ja jestem życiem. I w mojej głowie ciemność odchodziła, a światłość ją wypełniała. Ponieważ ktoś się o mnie troszczył, ktoś mnie kochał. Nie za to co miałem nie za to co robiłem ale kim byłem, kim jestem.”