HF 5 Konwentualni i Obserwanci 1

W innych prowincjach, np. w Polsce, liczba braci przyjmujących te dyspensy tak zdominowała prowincję, że bracia „de communitate” praktycznie nie istnieli, lub nawet utożsamiano braci „konwentualnych” i „de communitate”. W innych wreszcie prowincjach opcję konwentualną stopniowo przyjmowali ci bracia, którzy nie opowiadali się za obserwantyzmem.
Cechą charakterystyczną braci kowentualnych było rezygnowanie z życia pustelniczego na rzecz aktywności duszpasterskiej, preferowanie klasztorów większych z odpowiednio licznym zespołem kaznodziejów i spowiedników, podejmowanie pracy naukowej i pisarskiej, zaprzestawanie w ciągu XV w. kaznodziejstwa wędrownego, które jeszcze do tego czasu występowało w praktyce braci mniejszych.
Ponieważ bracia konwentualni nie dążyli do wyodrębniania się organizacyjnego spośród „de communitate”, stąd wielu generałów i prowincjałów, wybieranych w tym czasie właśnie spośród „de communitate”, faktycznie było konwentualnymi. Zdarzało się przy tym, że /zwłaszcza prowincjałowie/ próbowali narzucić konwentualizm wszystkim braciom w prowincji, z różnym zresztą skutkiem.
Drogę do odrodzenia zakonu tak konwentualni jak i „de communitate” widzieli przede wszystkim w usunięciu nadużyć, zaprzestania angażowania się całego zakonu i poszczególnych braci w spory polityczne oraz między papiestwem a władcami świeckimi i w gruntownym przestrzeganiu przepisów bulli „Ordinem vestrum”, „Exiit qui seminat”, „Exivi de paradiso” oraz Konstytucji Farineriańskich, przy zachowaniu jednak dyspens Jana XXII zawartych w bullach „Ad conditorem” i „Cum inter nonnullos”.
Dla jasności: ani konwentualni nie oddzielili się od obserwantów, ani odwrotnie. Z głównego pnia zakonu, określanego jako „fratres de communitate” stopniowo oddzielają się, niezależnie od siebie i w dwóch przeciwnych kierunkach, konwentualni i obserwanci. Grupa „de communitate” stopniowo zanika, a za papieża Eugeniusza IV /1431-1447/ ulegnie całkowitej likwidacji.
2. Początki obserwantyzmu.
Ruch spirytualnych, walki wewnątrzzakonne, uwikłanie się zakonu w spory papiestwo-antypapieże – wszystko to sprawiało, że w ciągu całego XIV w. coraz więcej braci widziało konieczność odrodzenia zakonu. Drogą do tego odrodzenia miały być: większy nacisk na ubóstwo, powrót do Konstytucji Narbońskich i zasady ?usus pauper”, zrezygnowanie z dyspens Jana XXII zawartych w bullach „Ad conditorem” i „Cum inter nonnullos”, ale nie przez ich odrzucenie i nowy bunt przeciwko Stolicy Apostolskiej, lecz przez dobrowolną rezygnację z korzystania z zawartych tam dyspens /do korzystania z dyspensy nikt nie jest obowiązany/, intensywne oddziaływanie duszpasterskie, zwłaszcza przywrócenie kaznodziejstwa wędrownego.
Był to ruch oddolny, tworzący się niezależnie w różnych prowincjach; zresztą w poszczególnych prowincjach nieco inaczej pojmowano drogę odrodzenia zakonu, np. gdy chodzi o ubóstwo, we Włoszech uważano, że dotyczy ono nie tylko potrzeb osobistych, ale także środków apostolskich, we Francji było to stanowisko zbliżone do konwentualnego. Za takimi drogami odrodzenia opowiadali się bracia, którzy żyli w nielicznych już pustelniach /głównie na Sycylii i w Hiszpanii/ oraz, być może, nieliczni dawni spirytualni, choć to ostatnie nie jest pewne. Formowanie się obserwantyzmu trwało przez cały wiek XIV/XV.
Na Półwyspie Apenińskim początki obserwantyzmu wiążą się z Janem Valle, który w latach 1334-51 próbował upowszechniać między braćmi życie pustelnicze. Myśl tę podjął Gentilis ze Spoleto, organizując w 1350 r. cztery klasztory skupienia i modlitwy. Około 1380 r. było już takich klasztorów skupienia i modlitwy 10, a generał zakonu, Ludwik Donati ustanowił nad nimi osobnego komisarza, Pawła Vagnozzi, pozwalając mu na przyjmowanie nowicjuszów, gotowych prowadzić życie wyłącznie modlitewne. Około 1415 r. do grupy tej dołączył się klasztor w Porcjunkuli, a łącznie było takich wspólnot 34; bracia z nich za zgodą generałów odbywali własne kapituły. Wspólnoty te były pod obediencją generała ?rzymskiego”.
W Hiszpanii i w Portugalii w każdej prowincji istniały tzw. klasztory rekolekcyjne – miejsca, gdzie bracia mogli spędzić kilka miesięcy, a nawet lat, celem odnowy ducha zakonnego. Z kręgu braci związanych z tymi domami wyszli założyciele pustelni: Dydak Ariaz, Piotr Diaz, Gundysalw Marina. Na początku XV w. bł. Piotr Willacreces zorganizował wspólnotę pustelniczą liczącą kilka domów /willakrecjanie/, innym propagatorem reformy, bardziej jednak zdobywającym dla niej braci i już istniejące klasztory, niż zakładającym nowe, był św. Dydak z Alcala. Na początku XV w. w Hiszpanii i Portugalii prawie zanikli bracia „de communitate” albo /w większości/ przyjmowali obserwancję, albo konwentualizm. Obserwanci hiszpańscy i portugalscy utrzymywali łączność z generałem „awiniońskim”.
We Francji początek ruchowi obserwanckiemu dał klasztor w Mirabea, gdzie w 1388 r. bracia postanowili prowadzić życie na wzór pustelników hiszpańskich. Z kolei z duchowej inspiracji św. Kolety, która w tym czasie reformowała klaryski francuskie, zapoczątkowała się nowa reforma w klasztorze w Dóle w 1412 r., dająca początek gałęzi zwanej koletanami. Do grupy z Mirabeau i koletanów przystępowały całe klasztory, a nie tylko poszczególni bracia, a generałowie „awiniońscy” pozwolili tym klasztorom wybierać osobnych wikariuszy, którzy mieli władzę równą prowincjałowi /były to jak gdyby grupy wydzielone w ramach prowincji/. kiedy jednak generał „rzymski”, uważając akty prawne „awiniońskiego” za nieważne, zlikwidował odrębnych wikariuszy, ponad 200 obserwantów francuskich związanych z klasztorem w Mirabeau udało się w 1415 r. na trwający Sobór w Konstancji i przedstawiło, że zakon we Francji znajduje się w stanie całkowitego rozkładu. Sobór pozwolił im na wybieranie nadal osobnych wikariuszy, a nawet ustanowił odrębnego wikariusza generalnego dla obserwantów we Francji, z władzą równą generałowi. Generał i prowincjałowie zachowali wśród tych braci tylko pierwszeństwo honorowe. Sobór pozwolił ponadto, że w prowincjach francuskich do obserwantów mogą
swobodnie przechodzić poszczególni bracia, a nawet klasztory „de communitate”, co także i we Francji spowodowało zanik grupy „de communitate” w I poł. XV w.
Postanowienia Soboru w Konstancji były wyraźną aprobatą dla ruchu obserwanckiego. Po 1415 r. o własnego wikariusza generalnego i własnych wikariuszy prowincjalnych zabiegali obserwanci hiszpańscy, na co nie chciały się zgodzić władze generalne, mając w pamięci świeży jeszcze podział zakonu na „awiniońską”, „rzymską” i „pizańską” grupę, nie stawia jednak przeszkód poddaniu się pod jurysdykcję wikariusza generalnego dla Francji. W l. 1418-1435 pod jurysdykcję tegoż wikariusza generalnego zaczęli przechodzić bracia /a także całe klasztory/ identyfikujący się z obserwancją w prowincjach niemieckich, angielskich i skandynawskich. Francuscy koletanie pozostali jednak poza tą organizacją.
W procesie tym nie brali udziału obserwanci włoscy. Grupa ta, początkowo o przewadze braci niekapłanów, nie miała ambicji reformowania całego zakonu – szukała raczej osobistej doskonałości i świętości, uważając, że na tej drodze nastąpi najlepsze odrodzenie zakonu. Jednakże w II poł. XIV w. pojawili się w jej szeregach wybitni kapłani: Albert z Sarteano, Bernardyn ze Sieny, a przede wszystkim Jan Kapistran. Ten ostatni nakłonił papieża Marcina V do zwołania w 1430 r. kapituły do Asyża, na której jak mniemał – zakon winien przyjąć reformę. Jan Kapistran ułożył konstytucje, które rezygnowały z dyspens papieża Jana XXII, stały na stanowisku „usus pauper” i pierwszych papieskich interpretacji Reguły. Kapituła konstytucje przyjęła /”Constitutiones Kartinianae??/ i wydawało się, że cały zakon pójdzie za reformą w duchu obserwancji. Tymczasem wkrótce po kapitule generał zakonu, Wilhelm Robazoglio, uzyskał od papieża władzę dyspensowania od przepisów konstytucji i udzielał dyspens braciom opowiadającym się za konwentualizmem. Bulla papieża Marcina V „Ad statum Ordinis” z 23 VIII 1430 pozwalała konwentualnym na zachowanie dotychczasowego sposobu życia. Jan Kapistran zrozumiał, że obserwancja ma szanse powodzenia tylko w niezależności prawnej i organizacyjnej od reszty zakonu. Jego podróże misyjne przez całą Europę środkową i wschodnią były odtąd zakładaniem zupełnie nowej sieci klasztorów, z pomijaniem starych ośrodków franciszkańskich. W 1431 r, obserwanci włoscy uzyskali osobnego wikariusza generalnego, któremu podlegały także klasztory zakładane przez św. Jana Kapistrana na Bałkanach, Węgrzech, Słowacji, w Austrii, Polsce i Litwie.