Czym i jak należy udzielać chrztu?

Dlatego też podczas ceremonii chrzcielnej normalnie – poza okresem Wielkanocnym – dokonuje się także poświęcenia wody, by móc ją bezpośrednio użyć do chrztu. W okresie Wielkanocnym korzystamy z wody, która w sposób uroczysty została poświęcona w czasie Wigilii Paschalnej. Bardzo zalecane jest, aby w czasie tej liturgii odprawianej w Wielką Noc (z Wielkiej Soboty na Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego), udzielano chrztu, włączając do wspólnoty Kościoła nowych wiernych. Była to zresztą tradycja pierwotnego Kościoła. Aktualnie również w wielu parafiach udziela się chrztu w czasie tej liturgii.
Jeśli chodzi o sposób udzielania chrztu, dopuszcza się zasadniczo dwie możliwości:
? przez zanurzenie;
? przez polanie (por. kan. 854 KPK).
W naszych warunkach klimatycznych, w kościołach nie zawsze dobrze ogrzanych, stosuje się normalnie ten drugi sposób, polewając trzykrotnie głowę osoby chrzczonej. Gdy chrzczone jest małe dziecko i temperatura otoczenia dość niska, normalnie, w trosce o jego zdrowie, stosuje się ciepłą wodę.
Istnieje również możliwość zanurzenia osoby chrzczonej w zbiorniku wodnym wykorzystywanym w danej wspólnocie do udzielania chrztu. Mówimy wtedy o trzykrotnym zanurzeniu w wodzie i przez to łatwiej jest uzmysłowić sobie fakt obmycia z grzechu pierworodnego.
Chrztu należy udzielać zachowując cały obrzęd przepisany w zatwierdzonych księgach liturgicznych. Jedynie w przypadku naglącej konieczności, np. niebezpieczeństwo śmierci czy brak dostępu do kapłana lub odpowiednich tekstów zwykle wykorzystywanych w liturgii chrzcielnej, należy zastosować jedynie to, co jest wymagane do ważności sakramentu (por. kan. 850 KPK). A więc nie można nie użyć słów przez które w Kościele katolickim udziela się chrztu: „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Stąd istotny obrzęd chrztu polega na zanurzeniu kandydata w wodzie lub polaniu wodą jego głowy z równoczesnym wezwaniem imion osób Trójcy Świętej. Udzielający chrztu musi również mieć wolę ochrzczenia kandydata w duchu religii katolickiej.
Co to jest chrzest warunkowy i komu się go udziela?
Chrzest – brama sakramentów jest konieczny do zbawienia, uwalnia ludzi od grzechów, odradza ich jako dzieci Boże i przez upodobnienie do Chrystusa niezniszczalnym charakterem włącza do Kościoła, jest ważnie udzielony jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem określonej formy słownej i nie może być powtarzany (por. kan. 845 §1, kan. 849). To znaczy, że jeśli został udzielony ważnie, każde kolejne udzielanie tego sakramentu będzie się ograniczało jedynie do ceremonii zewnętrznej, która nie wywoła skutków wewnętrznych.
Niestety nie zawsze można uzyskać pewność co do tego czy chrzest był udzielony ważnie, a niekiedy nawet, czy w ogóle był udzielony. W obliczu takiej niepewności należy dokonać starannego dochodzenia, które usunęłoby powstałą wątpliwość. Jeśli uda się nabrać pewności, że chrzest był ważnie udzielony, osoba taka jest członkiem Kościoła i może przyjmować kolejne sakramenty. Jeśli natomiast, po przeprowadzeniu starannego dochodzenia, pozostała roztropna wątpliwość, czy chrzest został ważnie udzielony, należy go udzielić warunkowo (por. kan. 845 §2, kan. 869 §1).
Określenie „warunkowo” ma za zadanie jedynie uświadomić zainteresowanym, że jeśli dana osoba była już ważnie ochrzczona, to zastosowany obrzęd chrztu nie zawiera żadnej „treści”, nie niesie z sobą żadnych skutków sakramentalnych. Możnaby powiedzieć, że jest „pustą”, niepotrzebną ceremonią. Jeśli natomiast dana osoba nie była ochrzczona lub obrzęd, który zastosowano z jakiś powodów nie wywołał skutków sakramentalnych, to właśnie chrzest „warunkowy” sprawił, że stała się dzieckiem Bożym. Stąd też, chrzest warunkowy jest ważny lub nie, zależnie od tego, czy uprzednio dana osoba była lub nie była ochrzczona. Jeśli nie ma wątpliwości co do: faktu chrztu, materii, formy, właściwego zastosowania materii, właściwej intencji udzielającego chrztu, nie należy ponownie chrzcić, jeżeli jednak istnieją uzasadnione wątpliwości co do tego, należy udzielić chrztu warunkowo.
Prawodawca, który zabiega o to by nie powtarzać bez uzasadnienia ceremonii chrztu św., mając na uwadze także względy ekumeniczne, zadecydował: Ochrzczeni we wspólnocie kościelnej niekatolickiej nie powinni być chrzczeni warunkowo, chyba że po zbadaniu materii i formy zastosowanych przy udzielaniu tego chrztu, jak również intencji ochrzczonego jako dorosłego, oraz szafarza chrztu, pozostaje uzasadniona wątpliwość co do ważności chrztu (kan. 869§2).
Chrzest warunkowy, jeśli chodzi o jego zewnętrzną formę jest tym samym co zwykły chrzest. Stosuje się go jednak jedynie wtedy, gdy istnieją uzasadnione wątpliwości czy dana osoba przyjęła wcześniej ważny chrzest. Gdyby się okazało, już po chrzcie warunkowym, że wcześniej udzielony chrzest był ważny, następujący po nim chrzest warunkowy nie wywarłby żadnych skutków. Jeśli jednak wcześniej nie było chrztu, albo został udzielony w sposób nieważny, chrzest warunkowy sprawia, że dana osoba staje się dzieckiem Bożym i zostaje włączona do wspólnoty Kościoła.
Na czym polega uczestnictwo rodziców w ceremonii chrztu ich dziecka?
Analizując normy prawa kanonicznego pod kontem praw i obowiązków rodziców względem swoich dzieci, dostrzegamy, że Prawodawca prócz wychowania fizycznego, społecznego, kulturalnego i moralnego, wyróżnił także wychowanie religijne, które w wypadku chrześcijan utożsamia się z wychowaniem chrześcijańskim (por. kan. 1136). Wychowanie religijne dziecka w rodzinie katolickiej, swój istotny akcent znajduje w chrzcie św., do którego rodzice powinni starać się doprowadzić już w pierwszych tygodniach jego życia. Trudno sobie wyobrazić, aby zatroskani rodzice nie uczestniczyli w chrzcie swojego dziecka, tym bardziej, że w samym obrzędzie chrztu pełnią ważne zadania. Przede wszystkim uczestniczą w modlitwie odmawianej przez całe zgromadzenie wiernych i wysłuchują pouczenia celebransa, ale także pełnią istotne czynności liturgiczne:
? proszą publicznie o chrzest swojego dziecka;
? kreślą znak krzyża na jego czole;
? wyrzekają się szatana i składają wyznanie wiary;
? zbliżają się z dzieckiem do chrzcielnicy;
? zapalają świecę dziecka;
? otrzymują specjalne błogosławieństwo przeznaczone dla matek i ojców.
Od momentu chrztu spoczywa na rodzicach obowiązek doprowadzenia dziecka do poznania Boga i przygotowania do przyjęcia kolejnych sakramentów. By zadanie to było możliwe do spełnienia, niezbędna jest właściwa atmosfera domu rodzinnego, którą możnaby określić jako religijną. Wytwarzają ją rodzice, jak i inni członkowie rodziny, poprzez swoje postępowanie. Chodzi o atmosferę która umożliwia, albo przynajmniej ułatwia normalny rozwój życia religijnego w rodzinie. Warunkiem stworzenia takiej atmosfery jest poważne traktowanie spraw religijnych, które wyraża się m.in. w praktykach religijnych. Najbardziej podstawowe to: codzienny pacierz i uczestnictwo w Mszach św. w dni nakazane. Wiemy, że nawet to minimum nie zawsze jest wypełniane przez rodziców, a co się z tym wiąże, nie jest przekazywane ich potomstwu jako istotny element życia chrześcijańskiego. Stąd też, sama ceremonia chrztu św. i świadoma obecność na niej rodziców dziecka, może mieć istotne znaczenie w wypełnianiu ich misji wychowawczej. Przy właściwie rozumianych i wypełnianych zadaniach rodziców wobec swego dziecka w dziedzinie wychowania religijnego, stałyby się zbędne zastrzeżenia jakie często uzewnętrzniają zatroskani duszpasterze w czasie przygotowań do chrztu czy przy innych okazjach, w kontaktach z młodymi ludźmi, którzy zdecydowali się na dziecko, ale nie potrafią czy nie chcą stać się dla niego odpowiedzialnymi wychowawcami.
Czym się kierować przy wyborze imienia?
Prawodawca kościelny zalecił: Rodzice, chrzestni i proboszcz powinni troszczyć się, by nie nadawać imienia obcego duchowi chrześcijańskiemu (kan. 855 KPK). Imię miało i ma, niezależnie od czasu i kultury, znaczenie w życiu człowieka, stąd ta troska Kościoła o „ducha chrześcijańskiego”, który ma charakteryzować imię chrześcijanina. Chodzi tutaj przede wszystkim o to, by nowo ochrzczony miał swojego świętego patrona, za pośrednictwem którego będzie się zwracał do Boga. Stąd też nic dziwnego, że Episkopat Polski w wydanej przez siebie Instrukcji duszpasterskiej o udzielaniu sakramentu chrztu świętego dzieciom, mobilizuje duszpasterzy do poruszania tego tematu w kontaktach z wiernymi: Duszpasterze powinni wcześniej zachęcać wiernych, by swoim dzieciom nadawali imiona katolickie.
Oczywiste jest jednak, że tymi, którzy wybierają ostatecznie imię dla dziecka, są jego rodzice. Inni, m.in. proboszcz, mogą jedynie wyrazić swą opinię. Praktykuje się, że jeśli tzw. pierwsze imię nie jest katolickie, dodaje się drugie, w duchu chrześcijańskim. Pamiętajmy jednak, wybierając imię dla dziecka, że najodpowiedniejsze będzie imię świętego lub błogosławionego, który może zapewnić ochrzczonemu opiekę duchową oraz być dla niego wzorem życia.
Po co wybieramy chrzestnych i czy każdy może nim zostać?
Prawo Kościoła wymaga aby przyjmujący chrzest, jeśli to możliwe, posiadał chrzestnego (por. kan. 872 KPK). Dla każdego dziecka należy wybrać jednego chrzestnego lub chrzestną lub dwoje chrzestnych (por. kan. 873 KPK).
Zadania chrzestnych są w sposób jednoznaczny określone, ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawić do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki (kan. 872 KPK). Można powiedzieć, że wymogi stawiane kandydatom na chrzestnych wynikają z charakteru ich zadań. Jeżeli rzeczywiście mają być osobami odpowiedzialnymi za rozwój i życie wiary swego „chrześniaka”, sami muszą być dojrzałymi i przykładnymi świadkami wiary. Nie może więc dziwić, że Kościół stawia im wysokie wymagania. Wynikają one z troski o odpowiednie wychowanie religijne osoby ochrzczonej, dokonujące się w sprzyjającej atmosferze dobrego przykładu dawanego przez najbliższych.
Zasadniczo wybór chrzestnych należy do rodziców dziecka, którzy oczywiście swoją decyzję mogą dowolnie konsultować. Zadaniem duszpasterza jest jedynie sprawdzić czy przedstawieni kandydaci spełniają warunki określone przez Kościół i zatwierdzić wybór rodziców, jeśli nie ma zastrzeżeń.
Warunki te zawiera kan. 874 §1 KPK. By móc być dopuszczonym do przyjęcia zadania chrzestnego należy:
? być wyznaczonym przez przyjmującego chrzest (jeśli jest to możliwe), jego rodziców, tego kto ich zastępuje, a gdy ich nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu;
? posiadać wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;
? mieć ukończony szesnasty rok życia, chociaż biskup diecezjalny może określić inny wiek, a nawet proboszcz czy szafarz mogą dla słusznej przyczyny dopuścić wyjątek w tym względzie;
? być katolikiem, po I Komunii św., bierzmowanym, prowadzić życie zgodne z wiarą i odpowiadające tej ważnej funkcji;
? nie być ojcem lub matką przyjmującego chrzest;
? być wolnym od jakichkolwiek kar kościelnych, zgodnie z prawem wymierzonych czy deklarowanych.
Skoro kandydaci na chrzestnych winni być katolikami wyznającymi swą wiarę życiem zgodnym z nauką Kościoła, nie może dziwić fakt, że nie dopuszcza się do pełnienia tej funkcji osób żyjących w związkach niesakramentalnych, czy młodzieży, która odmawia uczestnictwa w katechizacji mimo, że ze względu na swój wiek i naukę w szkole średniej powinna w niej uczestniczyć.
Instrukcja duszpasterska Episkopatu o udzielaniu sakramentu chrztu św. dzieciom z 1975 r. określa pewne wymagania jakie stawia Kościół duszpasterzom w relacji do potencjalnych chrzestnych. Powinni oni:
? doradzać rodzicom, by szukali chrzestnych wśród bliższej rodziny i sąsiadów;
? przeciwstawiać się zwyczajom zapraszania do podjęcia obowiązków rodziców chrzestnych przez ludzi przygodnych, dobrze sytuowanych, którzy prawdopodobnie nie będą interesowali się wychowaniem religijnym dziecka;
? żądać, jeśli ich nie znają, odpowiedniego świadectwa kwalifikacyjnego z parafii w której kandydaci na rodziców chrzestnych mieszkają.
Rozumiejąc doniosłe znaczenie chrzestnego w życiu osoby ochrzczonej widzimy, że jego wybór nie może być przypadkowy. Trzeba znaleźć kandydata, który dzięki swojej wierze i sposobowi życia będzie umiał dawać właściwe świadectwo umacniające osobę ochrzczoną na jej drodze wiary.
Dlaczego fakt chrztu we własnym kościele parafialnym ułatwia życie w przyszłości? Obowiązek zapisania chrztu św. w Księdze ochrzczonych.
Każdy ochrzczony jest zapisany w Księdze ochrzczonych, gdzie z czasem będą nanoszone adnotacje o przyjmowanych kolejnych sakramentach. Przy okazji: I komunii, bierzmowania, małżeństwa, czy święceń kapłańskich, trzeba sięgnąć do tej Księgi, by sprawdzić fakt chrztu, ponieważ, jak wiemy, udzielenie jakiegokolwiek kolejnego sakramentu, bez uprzedniego chrztu jest nieskuteczne.
Sami ochrzczeni mają ułatwione zadanie, jeśli przyjęli chrzest na terenie parafii w której mieszkają, ponieważ pragnąc przyjąć kolejny sakrament, nie muszą ciągle na nowo dostarczać duszpasterzowi zaświadczeń o przyjętym chrzcie. On sam, w swoim biurze parafialnym, może upewnić się co do tego faktu. Gdy chrzest miał miejsce w jednej parafii, a kolejny sakrament chcemy przyjąć w innej, niezbędne jest każdorazowe dostarczenie zaświadczenia stwierdzającego fakt chrztu.
Zadaniem każdego proboszcza jest dbałość o rzetelne prowadzenie ksiąg kościelnych, szczególnie tych, które stwierdzają fakt przyjęcia sakramentów świętych. Nie dziwi więc wymóg stawiany przez Prawodawcę kościelnego, który brzmi: Proboszcz miejsca udzielenia chrztu powinien bezzwłocznie i dokładnie zapisać w księdze ochrzczonych nazwisko ochrzczonego, czyniąc wzmiankę o szafarzu, rodzicach, chrzestnych oraz o świadkach, jeśli występują, jak również o miejscu i dacie udzielonego chrztu, podając również datę i miejsce urodzenia ( kan. 877 §1).
Chrzest powinien być odnotowany w Księdze ochrzczonych parafii na której terenie fakt ten miał miejsce. Tym, który ma tego dopilnować jest proboszcz. Gdyby jednak chrzest nie był udzielony przez proboszcza, ani w jego obecności, wtedy szafarz chrztu, kimkolwiek jest, ma obowiązek powiadomić proboszcza parafii, na terenie której udzielono chrztu, by ten dokonał zapisu (por. kan. 878).
Księża proboszczowie z reguły bardzo skrupulatnie dbają o wypełnianie swoich obowiązków dotyczących nie tylko zapisania chrztu, ale i udzielenia go w kościele parafialnym. Często bardzo wytrwale przekonują osoby, które pragną by chrzest ich dziecka dokonał się w innym miejscu niż kościół parafialny, o konieczności zmiany decyzji i włączeniu swojego dziecka do wspólnoty Kościoła we wspólnocie swojej parafii. Taka postawa księży proboszczów jest na pewno uzasadniona i godna pochwały, jednak w szczególnych wypadkach, gdy motywy rodziców są uzasadnione, nie należy odmawiać im zgody na ochrzczenie dziecka w innym kościele niż kościół parafialny. W obliczu takiej prośby ze strony rodziców dziecka, jak i w wielu innych sytuacjach duszpasterskich należy kierować się przede wszystkim rozsądkiem i życzliwością wobec innych.
Czy w jakiś przypadkach dokonuje się zmian nazwisk w Księdze ochrzczonych?
Imię i nazwisko identyfikują człowieka i by mogły spełniać swoje zadanie, po prostu nie powinny ulegać zmianie. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że w szczególnych sytuacjach dokonuje się zmiany nazwiska. Najczęściej ma to miejsce przy okazji ślubu, kiedy to zasadniczo żona przyjmuje nazwisko męża, ale oczywiście wiemy, że może ta kwestia być rozwiązana także w inny sposób. Niektórzy zmieniają swoje nazwisko bo budzi ono np. jakieś złe skojarzenia, czy brzmi mało poważnie. Fakt ten musi być odnotowany w rejestrach państwowych, by mógł zacząć funkcjonować na co dzień. Zainteresowani zobowiązani są do zadośćuczynienia pewnym formalnościom, by fakt zmiany nazwiska mógł zaistnieć.
Jeśli chodzi o Kościół, również istnieje możliwość zmiany nazwiska. Księgą, która zawiera podstawowe dane o każdym wiernym jest Księga ochrzczonych, a więc do niej należy wpisać fakt ewentualnej zmiany nazwiska. Nie czyni się jednak tego automatycznie, na każde życzenie zainteresowanego.
Najpierw zwróćmy uwagę na powody, dla których ludzie zgłaszają się do biur parafialnych z prośbą o zmianę nazwiska w Księdze ochrzczonych. Są one przede wszystkim związane z perturbacjami mającymi swe źródło w relacjach intymnych rodziców. By móc łatwiej zorientować się w tych powodach, podam kilka przykładów z życia: młoda dziewczyna „przypadkowo” zachodzi w ciążę, rodzi dziecko jako osoba niezamężna, daje mu swoje nazwisko, potem wychodzi za mąż za ojca naturalnego dziecka i pragnie, by jego nazwisko nosiła cała rodzina – również ich dziecko urodzone przed ślubem; inna kobieta w podobnej sytuacji po urodzeniu się dziecka i nadaniu mu swego nazwiska poznaje mężczyznę, który nie jest ojcem jej dziecka, ale pragnie się z nią związać i adoptować dziecko przekazując im swoje nazwisko; kobieta żyjąca w związku małżeńskim z panem X, zachodzi w ciążę z panem Y, początkowo mąż nic nie podejrzewając, cieszy się z narodzin dziecka, które oczywiście otrzymuje jego nazwisko, ale po pewnym czasie jego żona ujawnia prawdę i komunikuje mu, że chce się związać z naturalnym ojcem swojego dziecka, który chce by to dziecko nosiło jego nazwisko… Te i inne sytuacje życiowe sprawiają, że ludzie zgłaszają się do biur parafialnych prosząc o korekty w Księdze ochrzczonych.
Czy proboszcz lub jakiś pracownik biura parafialnego może „pójść na rękę” zainteresowanym i nie robiąc im problemów dokonać żądanej przez nich zmiany?
Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta. Proboszcz w takim przypadku musi najpierw ustalić, że osoba o którą chodzi jest odnotowana w Księdze ochrzczonych jego parafii, następnie zgromadzić wymagane dokumenty, a więc przede wszystkim: odpis zupełny aktu urodzenia wydany przez USC, świadectwo chrztu, a także: przysięgę ojca naturalnego potwierdzającą jego ojcostwo, jeśli oczywiście chodzi o nadanie dziecku jego nazwiska, czy np. oświadczenie osoby adoptującej o jego woli nadania swojego nazwiska dziecku. Dopiero gdy proboszcz posiada takie dokumenty, może w imieniu zainteresowanych zwrócić się do Kurii w swojej diecezji z prośbą o pozwolenie naniesienia zmian w Księdze ochrzczonych. Po otrzymaniu stosownego polecenia może nanieść zmiany, zmieniając nazwisko osoby zapisanej w Księdze ochrzczonych jego parafii.
Bez wspomnianego polecenia władzy zwierzchniej ani wikariusz, ani proboszcz, a tym bardziej inny pracownik biura parafialnego, nie może dokonywać najmniejszych zmian w Księdze ochrzczonych.
Co zrobić, jeśli ktoś ma pewność, że był ochrzczony, ale nie może tego udowodnić, ponieważ Księga ochrzczonych, w której fakt ten był odnotowany, zaginęła?
Wiemy, że w Kościele, przy różnych okazjach, prosi się o dostarczenie zaświadczenia o chrzcie, które wydaje się na podstawie danych zamieszczonych w Księdze ochrzczonych. Gdyby się okazało, że wspomniana Księga, jak również jej duplikat, z jakiegoś powodu nie są dostępne, pojawia się istotny problem. Istnieje jednak sposób zaradzenia tej niecodziennej sytuacji.
Jeśli ktoś był ochrzczony, ale nie jest dostępny dokument potwierdzający zaistnienie tego faktu, zainteresowany powinien zgłosić się do własnego proboszcza. Proboszcz natomiast, w trosce o wyjaśnienie prawdy, ma obowiązek zgromadzić następujące dokumenty:
? zeznania osobiste zainteresowanego potwierdzające fakt chrztu;
? zeznania dwóch świadków obecnych podczas ceremonii chrztu;
? odpis aktu urodzenia osoby zainteresowanej;
? świadectwo ślubu rodziców zainteresowanego (jeśli to możliwe);
? inne dokumenty mogące potwierdzić fakt chrztu.
Zebrane dokumenty wraz ze stosownym pismem przewodnim proboszcz kieruje do Kurii, skąd, jeśli fakt chrztu uzna się za mający miejsce, otrzymuje polecenie spisania aktu chrztu osoby zainteresowanej. Dokonuje się tego poprzez odpowiedni wpis do Księgi metryk zastępczych.
Od tej pory zaświadczenie o chrzcie może być wystawiane na podstawie zapisu, dokonanego na polecenie Kurii diecezjalnej, w Księdze metryk zastępczych parafii, do której zwrócił się ze swoją sprawą zainteresowany.
Czym jest chrzest w rozumieniu prawa kanonicznego i co on nam daje?
Kończąc artykuł mający na celu przypomnieć ustalenia prawne Kościoła katolickiego w zakresie chrztu świętego, chciałbym zwrócić uwagę na istotne sformułowania charakteryzujące ten sakrament.
Kodeks prawa kanonicznego w kan. 849 stwierdza: Chrzest, brama sakramentów, konieczny do zbawienia przez rzeczywiste lub zamierzone przyjęcie, który uwalnia ludzi od grzechów, odradza ich jako dzieci Boże i przez upodobnienie do Chrystusa niezniszczalnym charakterem włącza ich do Kościoła, jest ważnie udzielony jedynie przez obmycie w prawdziwej wodzie z zastosowaniem koniecznej formy słownej.
Chrzest jako „brama sakramentów” otwiera możliwość skutecznego korzystania z następnych łask Bożych mogących spłynąć tylko drogą sakramentalną. Co więcej, warunkuje on ważność innych sakramentów. Ktoś, kto nie został ochrzczony, nie może ważnie przyjąć: bierzmowania, Eucharystii, pokuty, namaszczenia chorych, kapłaństwa czy małżeństwa – niezależnie od tego, po czyjej stronie leży wina za brak chrztu (rodziców dziecka, samego zainteresowanego czy przedstawiciela Kościoła, który z jakiegoś powodu odmówił tego sakramentu lub udzielił go nieważnie). Rzeczywisty brak chrztu pozbawia człowieka możliwości uczestniczenia w radościach niebieskich. Prawodawca prócz rzeczywistego przyjęcia chrztu wspomina również o zamiarze przyjęcia. Chodzi Mu o tzw. chrzest z pragnienia, który określił w sposób przystępny Sobór Watykański II: Ci, którzy bez własnej winy, nie znając Ewangelii Chrystusowej, szczerym sercem szukają jednak Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli do wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej, wieść życie uczciwe (KK nr 16).
Chrzest uwalnia ludzi od grzechu pierworodnego i grzechów uczynkowych tzn. tych wszystkich, które popełnił za swojego życia. Sprawia, że konkretny człowiek prócz miana dziecka swoich rodziców nabywa prawo nazywania się „dzieckiem Bożym” oraz wszystkie związane z tym przywileje i obowiązki. Włącza ich tym samym do Kościoła i tu, jak mówi Sobór: … dzięki otrzymanemu znamieniu przeznaczeni są do uczestnictwa w kulcie religii chrześcijańskiej, i odrodzeni jako synowie Boży, zobowiązani są wyznawać przed ludźmi wiarę, którą otrzymali od Boga za pośrednictwem Kościoła (KK nr 11).
Aby chrzest był ważny, kandydat musi zostać obmyty w cieczy, która nie budzi u nikogo wątpliwości co do tego, że jest wodą, a także dokonujący tej czynności, posiadający intencję czynienia tego co czyni Kościół, musi wypowiedzieć poprawnie formułę sakramentalną: N., ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Jako podsumowanie próby odpowiedzi na pytanie: co nam daje chrzest?, celowym będzie przytoczenie słów Katechizmu: Skutek chrztu lub łaski chrzcielnej jest bardzo bogatą rzeczywistością. Obejmuje ona: odpuszczenie grzechu pierworodnego i wszystkich grzechów osobistych, narodzenie do nowego życia, przez które człowiek staje się przybranym synem Ojca, członkiem Chrystusa, świątynią Ducha Świętego. Przez fakt przyjęcia tego sakramentu ochrzczony jest włączony w Kościół, Ciało Chrystusa, i staje się uczestnikiem kapłaństwa Chrystusa (KKK nr 1279).
Zakończenie
Chciałbym, aby przedstawione opracowanie było rodzajem informatora o wymogach, jakie stawia Kościół kandydatom do chrztu, ich rodzicom i chrzestnym. Ma ono również na celu wyjaśnienie zainteresowanym, dlaczego duszpasterze stawiają właśnie takie, a nie inne wymagania dotyczące udzielania tego sakramentu. Wynikają one przecież z prawa kościelnego, a nie ich złej woli. Warto chyba jeszcze dodać, że również dopuszczający do przyjęcia sakramentu chrztu św. muszą kierować się zawsze wolą pokonania wszelkich trudności, które utrudniają im podjęcie decyzji o udzieleniu chrztu. Przecież dobro dziecka, włączenie go do Ludu Bożego, ma większe znaczenie niż często skomplikowana sytuacja życiowa jego rodziców.